Rytuał radości i spokoju dzięki Palmolive Ayurituel

Czy odczułyście minione Święta ? Ja zdecydowanie nie!
W dodatku tydzień przed Świętami obfitował w same złe wiadomości: mój laptop skonał, ale na szczęście przeszedł operację i "wyzdrowiał", moje urządzenie wielofunkcyjne odmówiło posłuszeństwa, aparat fotograficzny robi zdjęcia z 7 sekundowym opóźnieniem, a pilot od telewizora zrobił sobie wakacje ;/ Humor miałam taki, że rodzina dziwnie na mnie patrzyła. Do tego sprzątanie, pieczenie i masa innych obowiązków. Byłam cały czas zła, nie miałam czasu na nic.
Jednak we wtorek nieznajomy zapukał do drzwi. Okazało się, że to przesympatyczny kurier, który wręczył mi prezent od Palmolive ;) Mianowicie zostałam ambasadorką Palmolive Ayurituel ;) Nawet nie wiecie ile taka paczuszka może wywołać radości. Humor od razu mi się poprawił. Nie mogłam się doczekać wieczornej kąpieli.
 Nowa linia Palmolive została zainspirowana tradycjami indyjskiej Ajurwedy! Mamy do wyboru 3 rytuały:
Ayurituel ENERGY pobudza ponieważ zawiera ekstrakty z indyjskiego drzewa sandałowego i imbiru
Ayurituel JOYOUS rozpieszcza ekstraktami z morwy indyjskiej i kwiatu lotosu
Ayurituel TRANQUILITY relaksuje, bo zawiera ekstrakt z melii indyjskiej i paczuli
Żel Palmolive Ayurituel Energy pachnie cudownie. Zapach nie jest zbyt intensywny, ale sprawia, że kąpiel staje się rozkoszna. Żel świetnie się pieni i jest bardzo wydajny. Skóra po kąpieli jest wygładzona, miękka i odżywiona.  Dodatek imbiru, który ma działanie przeciwzapalne sprawia, że skóra jest ukojona, a także bardziej elastyczna  i jędrna. Jeśli chodzi o efekt pobudzenia to jakoś go nie zauważyłam. Jeśli lubicie "indyjskie zapachy" to szczerze polecam!

 Rytuał radości zapewniłam sobie dzięki mydle w płynie Palmolive Ayurituel Joyous. Jest to bardzo harmonijny, kwiatowo- owocowy zapach. Morwa indyjska znana jest z silnych właściwości odmładzających,  a także regenerujących. Z łazienki wyszłam w doskonałym humorze z wypielęgnowaną skórą ;)
Bardzo jestem ciekawa 3 produktu z serii Ayurituel, a mianowicie Palmolive Ayurituel Tranquility - rytuał spokoju z ekstraktem paczuli. Uwielbiam zapach paczuli oraz jej właściwości takie jak: regeneracja, zmiękczanie skóry oraz działanie przeciwzapalne.

A Wy kochane dacie się skusić na któryś z rytuałów ? ;>



15 komentarzy:

  1. świetna paczka gratuluję Ambasadorko!
    też bym chciała::)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chętnie bym się skusiła:) Gratuluję prezencików. Wyglądają super!

    OdpowiedzUsuń
  3. nie wiem ile w tym prawdy ale gdzies czytalam ze ponoc testuja kosmetyki na zwierzetach ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co mam odpowiedzieć. Nie słyszałam o tym, ale fakt faktem, że na opakowaniach nie ma ikonki o nie testowaniu na zwierzętach ;/ Postaram się dowiedzieć i dam znać.

      Usuń
    2. Napisałam do Palmolive w tej sprawie i oto jaki dostaąłm mail:
      Witam.
      W związku z Pani wątpliwościami przedstawionymi na Facebooku chcielibyśmy poinformować, że Colgate-Palmolive ani żaden z naszych dostawców nie testuja swoich produktów na zwierzetach.
      Tego typu działania są sprzeczne z ustawą o kosmetykach (nowelizacja z dnia 27/08/2004) obowiązującą na terenie Unii Europejskiej.
      Mam nadzieję, że ten mail wszystko wyjaśnia ;)

      Usuń
    3. Już się ucieszyłam, a tu znalazłam to http://www.peta.org/living/beauty-and-personal-care/companies/search.aspx?Testing=1&Range=1&PageIndex=2 Sama nie wiem co mam myśleć, może to nieaktualne informacje - nie mam pojęcia :(

      Usuń
  4. widziałam w sklepach te kosmetyki, ale na razie testuję żel pod prysznic z alterry ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. oj nie wiem czym to jest spowodowane, ale mam Twoje 2 komentarze i nie znikły:)

    OdpowiedzUsuń
  6. I often use Palmolive too, I like the relaxing fragrance and the hydrating one =)

    You're invited to enter Romwe Easter Giveaway: win a collar and $ 40 gift card on Romwe !
    Fashion and Cookies
    If you want we could follow each other on gfc, bloglovin and facebook !
    Fashion and Cookies on Facebook
    Follow me on Bloglovin
    My Twitter

    OdpowiedzUsuń
  7. koniecznie, ja tez muszę je poszukać, bo już chce inny kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie dziwię się, że paczuszka sprawiła radość :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziekuje bardzo za odwiedziny;)
    JA wachalam te zele u siebie i zapachowo zaden nie przypadl mi do gustu, wole bardziej orzezwiajae zapachy, szczegolnie, gdy za oknem coraz cieplej;)

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...