Antybakteryjny krem do rąk OsmozaCare

Grudzień to dla mnie miesiąc spokoju, odpoczynku, rozmyślania i totalnego przedświątecznego, świątecznego i poświątecznego lenia. Tak tak! W grudniu lenistwo mnie ogrania. Kocham te krótkie dni i długie wieczory kiedy to zapalam mnóstwo świeczek i lampionów, zaparzam pyszną herbatę Dilmah cynamonową i oddaje się błogiemu nicnierobieniu ;) To nicnierobienie to wg mnie oglądanie ulubionych seriali albo czytanie kobiecych gazet. Jednym słowem relaks w czystej postaci ;)
 Na bloga też zaglądam rzadziej, ale staram się nie tracić z Wami kontaktu ;)
Dzisiaj napisze słów kilka o Antybakteryjnym kremie do rąk firmy OsmozaCare, którą pewnie kojarzycie, bo pisałam już o ich rewelacyjnym Korektorze antybakteryjnym i Chusteczkach do rąk.
 Antybakteryjny krem do rąk  znajduje się w bardzo wygodnej buteleczce z pompką. Dzięki pompce nie dość, że możemy dawkować krem to jeszcze mamy pewność, że nie naniesiemy do niego żadnych "łobuzów" z środowiska ;)
Krem ma bardzo fajną konsystencję, nie jest za gęsty, ani też zbyt wodnisty. Dużym plusem jest to, że krem bardzo szybko się wchłania. Kolor biały, zapach delikatny, bardzo przyjemny. Producent zapewnia, że krem nie tylko zapewnia 2 godzinną ochronę przed patogenami - "efekt niewidzialnych rękawiczek", ale także skutecznie nawilża i odżywia. Jeśli chodzi o obietnice producenta to wszystkie zostały spełnione!
 Ręce są miękkie, wygładzone, delikatnie rozjaśnione, idealnie nawilżone, odżywione, pięknie pachnące! Moja koleżanka jest zachwycona tym kremem i dla niej jest on KWC ;) Dla mnie ten krem również jest idealny. Nie mam co do niego żadnych zastrzeżeń. W mojej pracy sprawdza się idealnie, bo chroni przed chorobotwórczymi intruzami, a jednocześnie pielęgnuje skórę. Czy można chcieć coś więcej ?
Produkty OsmozaCare dostępne są w wybranych aptekach.
Cena kremu to ok 25 zł. Może krem do tanich nie należy, ale jego działanie ochronne jest warte tej ceny.

A teraz trochę z innej beczki. W tym roku ja Kaprysek byłam wyjątkowo grzeczna. Mikołaj wręcz zasypał mnie prezentami. A co tam pochwale się co dostałam ;p
1. Zestaw do kawitacji (jestem nim zachwycona, a rodzina bardzo się cieszy i każdy chce na sobie poczuć rewelacyjne działanie ultradźwięków ;)
2. Zestaw "Playboy"
3. Regeneracyjny i rozgrzewający zestaw (krem do rąk + peeling) 4 pory roku
4. Zestaw do parafinoterapii
No i oczywiście słodycze ;)

 Tak nachwaliłam się to mogę spokojnie obejrzeć seriale ;p

Aaaa i przypominam o akcji "NAKARM PSA Z TABLICĄ"
Szczegóły tej szczytnej akcji znajdziecie TUTAJ
Pamiętajcie: Razem możemy więcej!







14 komentarzy:

  1. Mam to samo urządzenie do peelingu kawitacyjnego. Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. kiedy mogę wpaść na parafinkę? ;)

      Usuń
  2. ojojoj to mikołaj poszalał:) Zrobiłam małe rozdanie, zapraszam jeśli masz ochotę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawi mnie ten zestaw do kawitacji - przez pewien czas zastanawiałam się czy taki sobie kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zestaw jest świetny, mam w planach napisać o nim więcej ;)

      Usuń
  4. Żałuję że nie byłam taka grzeczna w tym roku. :P Świetne prezenty! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahah! Kochana tak grzecznych dziewczynek jak ja to już nie ma ;p

      Usuń
  5. byłam bardzo bardzo bardzo grzeczna ;p

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...