Moje ulubione kosmetyki w lipcu

Witajcie w ten upalny dzień!
Dzisiaj będzie szybko i na temat. Pokażę Wam kosmetyki, z którymi bardzo się polubiłam i które najczęściej używałam w  tym miesiącu ;)
Oto oni!
 1. Najczęściej relaksowałam się w kąpieli siarczkowej
 2. Usta pielęgnowałam niezastąpioną Tisane
 3. Mój makijaż był skromny. Najczęściej używałam paletki Astor Everyday poetry
 4. Jak co roku w okresie letnim moja skóra odpoczywa od podkładów. Moim ulubieńcem jest krem tonujący ziaja Nuno ( recenzja), który jest o wiele lepszy niż drogeryjne kremy "BB"
 W tym miesiącu dwa szampony podbiły moje serce:
5. szampon Khadi, który rewelacyjnie oczyszcza włosy. Obecnie stosuję go 2-3 razy w tygodniu.
6. Szampon Venita Henna Color do włosów brązowych, który przepięknie podkreśla kolor oraz zapobiega jego płowieniu. Szampon nakłada się na kilka minut po czym zmywa (jego rdzawy kolor na początku mnie przeraził). Szampon sprawia, że włosy są miękkie, lekkie i niesamowicie błyszczą. Moje włosy mieniły się odcieniami brązu, czerwieni, kasztanu. Fantastyczny efekt! Wszystkim ciemnowłosym dziewczynom szczerze polecam ;)
 Kolejni ulubieńcy to:
7. Postrach komarów, czyli lawendowa mgiełka Oriflame
8. Antyperspirant DOVE hair minimising, który pielęgnuję skórę pod pachami i dodatkowo opóźnia wzrost włosów. Jak wiecie moimi ulubieńcami są antyperspiranty Garnier mineral, ale czasami kupię coś nowego. Antyperspirant Dove sprawdził się. Polubiłam go zwłaszcza za to, że poprawił wygląd mojej skóry pod pachami, która po częstych goleniach nie wyglądała zbyt ładnie. Czy opóźnia porost włosów ? minimalnie tak! ;)
9. Fitomed płyn lawendowy do twarz. Ten płyn tak jak i płyn oczarowy ( recenzja) bardzo przypadł mi do gustu. Można go stosować jako tonik, a także w ciągu dnia jako mgiełkę odświeżającą ;) Wkrótce pojawi się pełna recenzja ;)
10.  Żel aloesowy Alter Medicarecenzja) to kosmetyk uniwersalny. Jego obecność w wakacyjnym kuferku jest obowiązkowa! ;)
11. Balsam brązujący Dove Summer glow. Mimo, że nigdzie nie byłam i się nie opalałam moja skóra ma lekko brązowy odcień. balsam ten sprawia, że skóra wygląda jak muśnięta słońcem. Dla mnie efekt jest zadowalający ;)

I ostatni ulubieniec do pianka do mycia rąk Bath and Body Works, która pachnie trochę jak płyn do mycia naczyń. Mimo to lubiłam myć nią ręce zwłaszcza, że piankowa konsystencja była delikatna jak piórko ;p Jedyny minus tej pianki to cena.


Czy któryś z moich ulubieńców jest Waszym ulubieńcem ?


28 komentarzy:

  1. paletka jest śliczna, lubię ten żel aloesowy, używam zawsze po depilacji

    OdpowiedzUsuń
  2. jest i pianka :) u mnie też na plus, mimo ceny..

    OdpowiedzUsuń
  3. Koniecznie muszę kupić ten balsam Tisane :)

    OdpowiedzUsuń
  4. muszę poszukać tego szamponu z venity. Balsam brązujący kupiłam i ja, ale jeszcze nie używałam;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie ta kąpiel siarczkowa intryguje. Nawet bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  6. Również latem odkładam podkłady :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba zakupię to mgiełkę, bo ostatnio czuje się jak stół szwedzki dla komarów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam żadnego z tych produktów ale z fitomed mam szampon i pomógł mi on ze swędząca skórą głowy

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę spróbować balsam do ust Tisane:)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam dużo ulubienców :D
    np. Mydło Bath&Body works ;D mam dwa i uwielbiam ;) choć cena zabija :/
    Tisane jest rewelacyjne na lato ;)i na spierzchnięte usta ;)
    A fitomed ma bardzo dobre produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kapryskowi ulubieńcy zawsze mile widziani :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę wreszcie wypróbować ten balsam do ust ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba w końcu nadeszła pora, aby wyprobować kremik z ziaji :) wiele razy przechodziłam obok niego ale jakoś nigdy nie trafił do koszyka :/, a faktem jest ze z pewnością będzie lepszy niż podkład w te upały :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tisane <3
    O piance myśle codziennie w labie myjąc szkło :P

    OdpowiedzUsuń
  15. A mnie strasznie się podoba zapach tej pianki. Jest taki orzeźwiający :) Widzę też mojego ulubieńca, Ziaję nuno :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię antyperspirant Dove! Testuję właśnie zapach granatu i chyba stanie się moim lipcowym ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie Ziaja Nuno okazał się wielką porażką

    OdpowiedzUsuń
  18. Zupełnie nie pokrywają się nam ulubieńcy, większości Twoich nawet nie kojarzę ;)
    A paletka Astora ma piękne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. myślę, żeby sobie zakupić ten balsam brązujący ale najpierw muszę wykorzystać ten który mam z Ziaja :)

    OdpowiedzUsuń
  20. te krem tonujący Ziji muszę wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Od niedzieli aloes ratuje mnie przed zdychaniem, taaaak się poparzyłam na słońcu :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Znam tylko balsam Tisane, a nad Ziają kremem tonującym muszę się zastanowić, może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Żel aloesowy jest najlepszy na poparzenia słoneczne.

    OdpowiedzUsuń
  24. u mnie ziaja nuno zupelnie sie nie sprawdzila

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja od tygodnia się nie maluję. Postanowiłam postraszyć trochę ludzi a co! :D a z ulubieńców widzę Tisane:D

    OdpowiedzUsuń
  26. Czytałam bardzo dużo dobrych opinii o tym kremie tonującym z Ziaji!

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...