Soraya So fresh! 3 żele pod prysznic

Dobry wieczór ;)
Zapraszam Was na recenzję porównawczą 3 żeli pod prysznic Soraya So fresh!
Miałam okazję poznać 3 z 4 wariantów zapachowych: czekoladę, brzoskwinię i malinę.
Kosmetyki z linii piękne ciało przyciągają uwagę. 
Ich różowa butelka wyróżnia się na tle innych żeli pod prysznic. 
Tak! Opakowanie zdecydowanie przypadło mi do gustu.
 
Jeśli chodzi o zapachy to wg mnie pierwsze miejsce zajmuje żel  
Chocolate Kiss - czekoladowa euforia z pikantną nutą
Producent pisze:
Czekoladowa euforia z pikantną nutą. Żel pod prysznic z ekstraktem z pieprzu afrykańskiego zapewni Ci słodką przyjemność i zmysłowy relaks. Doskonale oczyści skórę, a codzienny prysznic zamieni w cudownie aromatyczny rytuał. Nie daj się zwieść lekkiej, wibrującej nucie cytrusów. Możesz ją wyczuć tylko przez sekundę, by natychmiast zanurzyć się w kremowy zapach mlecznej czekolady, słodkiej wanilii i pudrową nutę bazy.

MOJA OPINIA:
Dla mnie zapach w opakowaniu jest iście czekoladowy. Troszkę chemiczny, ale miły. Żel ma kremową konsystencje i delikatny mleczno-czekoladowy  (tak się to pisze ?) kolor. Żel bardzo dobrze się pieni, ale niestety w wannie traci swój zapach i jest ledwo wyczuwalny. Nie wyczuwam żadnej pikantnej nuty, o cytrusowej nie wspomnę. Żel dobrze oczyszcza skórę, nie wysuszając jej. Niestety zmysłowy relaks , o którym pisze producent istnieje tylko na opakowaniu. 
Podsumowując: Żel jak żel -myje, ładnie pachnie, ale tylko w opakowaniu. Daje dużo piany jednak euforii nie wywołał ...

Na drugim miejscu w moim rankingu znalazł się żel Sunny Peach, czyli owocowa energia pełna słońca

Wg producenta żel:
Żel z ekstraktem z moreli sprawi Ci niebywałą radość podczas kąpieli i naładuje Cię pozytywną energią. Na chwilę przeniesiesz się do egzotycznego raju pełnego słonecznych owoców, poczujesz się czysto i świeżo, i pewnie zatęsknisz za wakacjami. Lekka nuta białej porzeczki, brzoskwini i mango zaprowadzi Cię do nektaru morelowego, doprawionego płatkami jaśminu. Głębiej poczujesz ciepłą słodycz wanilii i ambry.

MOJA OPINIA:
Tak jak poprzednik ma kremową konsystencję i lekko pomarańczowy kolor. Zapach przyjemny, typowo owocowy, brzoskwiniowy. Świetnie się pieni, nie podrażnia, nie wysusza, ale w kontakcie z  wodą zapach staje się troszkę duszący. Nie przenosi do egzotycznego raju pełnego słońca.
Podsumowując: Zapach ładny, ale mógłby być intensywniejszy.

Ostatnie miejsce należy do  Milkberry - malinowej obsesji

 Zapewnienia producenta:
Żel pod prysznic z ekstraktem z malin rozpieści Twoje ciało, a łazienkę zamieni w czarodziejską krainę słodyczy. Poczujesz, że skóra jest czysta i odświeżona. Niespodziewana nuta liczi po chwili ustąpi miejsca wmiksowanym w słodki shake malinom, jagodom i truskawkom. Obłędnej kompozycji ciepła dodadzą wanilia i białe piżmo.

MOJA OPINIA:
Ten zapach to dla mnie tragedia. Maliny nie wyczuwam za nic w świecie. Nie wiem czym pachnie ten żel, ale zapach jest słodki, duszący i chemiczny. Bardzo chemiczny. Żel tak jak pozostałe świetnie się pieni, dobrze oczyszcza, nie podrażnia, nie wysusza, ale  też nie umila kąpieli. 
Czarodziejska kraina słodyczy ? Producent ma poczucie humoru ;) 
Ponoć jest tutaj białe piżmo, które uwielbiam, ale tutaj nie wyczuwam go nic a nic ;/ 
Podsumowując: jestem na NIE ;/ 

Jak widzicie żele te nie skradły mojego serca, a szkoda, bo wyglądają uroczo, a opis producenta zachęca do kupna. 
Wiem, że jest jeszcze wersja cytrynowa, która pachnie wg mnie jak płyn do mycia naczyń Ludwik. 
Z tej samej serii są balsamy do ciała, które wyglądają identycznie! 
Są tak podobne, że raz chciałam wykąpać się w balsamie ;p 
300 ml żelu kosztuje 10-11 zł.
Znacie te żele ? 
Który zapach wg Was jest najładniejszy ?

25 komentarzy:

  1. Mam wersję cytrynową i zgadzam się. Pachnie jak kilo cukru, które wpadło do Ludwika. Produkt ciągle czeka na testy, ale nie potrafię się zmusić. O wiele lepiej wypadają kremy i peeling z tej linii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojj muszę obczaić ta brzoskwinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wersja czekoladowa przypomina mi lody z Dolce Vita:) Latem lubię odwiedzać tę kawiarnię:) Posiadam malinowy żel i jestem z niego zadowolona. Wprawdzie zawiera chemiczne nuty, ale wyczuwam coś malinopodobnego;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Opakowania przyciągają wzrok i na pewno cieszą oko. Plus dla producenta!
    ja zawsze przechodzę obok nich obojętnie, ale teraz na pewno muszę poniuchać Sunny Peach :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam żel cytrynowy i mnie ten zapach jakoś nie kojarzy się z Ludwikiem. W opakowaniu pachnie ładnie, na skórze jeszcze nie wiem, bo wciąż czeka na testy. Teraz za to dostałam balsam o zapachu czekolady, który pachnie jak czekoladowy budyń. Mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. o kurczę nie wiedziałam że malina tak ci się nie spodoba:/ hmmm na spotkaniu nie mogłam się jej nawąchać;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam czekoladowy i rozpływam się za każdym razem gdy go czuję :D Cudowny!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam balsam z tej serii - czekoladowy i rzeczywiście ładnie pachnie tylko w opakowaniu, na ciele traci swój piękny zapach, ale za to dobrze nawilża:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyjemne opakowania muszę je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mieliśmy czekoladowy, bardzo lubiliśmy na prawdę!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe - nie używałam ich jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie jakoś nie kuszą, Soraya mi podpadła kilka razy i wolę inne firmy. Ten żel stoi i na półce i jakoś nie mogę się do niego przemóc.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie wszystkie zapachy są mniej lub bardziej chemiczne :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam cytrynowy i za bardzo mi nie podchodzi

    OdpowiedzUsuń
  15. żele to bym chętnie przygarnęła:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba nie słyszałam jeszcze w 100% pozytywnej opinii na temat tych produktów... Powiem szczerze, że mnie nawet projekt opakowania nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgodzę się, cytryna to płyn do mycia naczyń ;) ale poza tym podobają mi się zapachy z tej linii, choć jeszcze nie miałam przyjemności używać ich pod prysznicem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja tez posiadam je wszystkie bo niestety nie mogłam sie na 1 zdecydować. Pachna rewelacyjnie ! Malinowy jak mamba malinowa, czekoladowy jak tabliczka najlepszej czekolady a ten brzoskwiniowy po prostu pięknie świeżymi brzoskwiniami. Zele super oczyszczaj skore i nie wysuszają jej, sa wydajne starczają na długo no i dobrze oczyszczają skore. Polecam zapach, wygląd no i działanie świetne !

    OdpowiedzUsuń
  19. A moje serce czekoladowy żel skradł w 100% :D Pachnie pięknie, dobrze myje, odświeża skórę, dobrze się pieni, nie jest drogi... Pozostałe żele też wąchałam i Sunny Peach zarezerwuję sobie na wiosnę i lato :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem z tej marki nie zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  21. Te balsamy są tak fantastyczne, że chciałoby się mieć wszystkie. I mało tego, że mieć to używać wszystkie na raz. Mój faworyt to czekoladowy i lemonkowy... Czekolada jest bardzo naturalna i dlugo sie utrzymuje na ciele. Żele bardzo dobrze sie pienią i ładnie nawilża skórę i oczyszczają. Po kąpieli cały dom jest jak aromatyczny pokój medytacji w SPA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety dom nie pachnie tymi żelami i w sumie to chyba dobrze, bo malinowy wywołuje u mnie odruchy wymiotne ;/

      Usuń
  22. A ja je bardzo lubię i zapach malinowy kojarzy mi się z Mambą, co przywołuje wspomnienia z dzieciństwa :P Żele są moim zdanien super :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Największym zaskoczeniem jest dla mnie to, ze nigdy, przenigdy nie miałam żadnego kosmetyku o zapachu czekolady i nie sądziłam, że to moje klimaty, a okazało się, że mnie uwiódł :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czy może być coś bardziej przyjemnego niż prysznic o 5.30, w towarzystwie tabliczki czekolady :) :). O tej godzinie świat nie wygląda zbyt pięknie, a zapach czekoladowego żelu pod prysznic, przyjemnie łagodzi te niedogodności . A śliczny jest po prostu

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...