Bioluxe: tonizujący krem do twarzy zielona herbata

Zielona herbata zawsze dobrze mi się kojarzyła. 
Bardzo lubię zieloną herbatę pić, a także szukam jej  zarówno w perfumach jak i kosmetykach.
Podczas zakupów w drogerii cytrynowej natknęłam się na tonizujący krem do twarzy rosyjskiej firmy Biolouxe, który oparty jest na ekstrakcie z zielonej herbaty
Krem przeznaczony jest do dziennej pielęgnacji cery mieszanej oraz tłustej. 
Jego cena to zaledwie 6 zł za 40 ml kremu, który na blogach ma same pozytywne recenzje. 
Liczyłam, że krem ten okaże się spełnieniem marzeń, ale niestety tak się nie stało.
Zadaniem tego kosmetyku jest:
Producent nic nie pisze o nawilżeniu, ale wspomina  o poprawie aktywności skóry. Ciekawa jestem co dokładnie miał na myśli ...
W kremie nie znajdziemy pochodnych ropy naftowej, silikonów, ani barwików.
Skład prezentuje się następująco:
Zaraz po wodzie znajdziemy emolient tłusty, który może być komedogenny i to właśnie przez ten składnik miałam uczucie, że moja skóra jest oblepiona jakąś bliżej niezidentyfikowaną mazią ;/
Krem niby ma lekką konsystencje i szybko się wchłania, ale pierwsze sekundy sprawiają, że skóra jest tłusta i biała. Dla mnie konsystencja i efekt po nałożeniu jest taki jak po bazie silikonowej (mimo, ze silikonów wg producenta w kremie nie ma). Zapach tego kremu jest delikatny z cytrynowymi nutami. Nie polecam tego kremu osobom z cerą tłustą, skłonną do trądziku.
Co prawda twarz jest po nim niesamowicie miękka, pory delikatnie ściągnięte, ale też twarz dość szybko się przetłuszcza i co najgorsze strasznie mnie po tym kremie wysypało.
Jako, że nie byłam pewna czy to właśnie ten krem jest sprawcą  pogorszenia stanu mojej cery to też zrobiłam przerwę (żeby doprowadzić twarz do "normalności") po czym ponownie włączyłam ten krem do rannej pielęgnacji i niestety problem krost, wągrów i licznych stanów zapalnych powrócił.
W składzie oprócz wyciągu z zielonej herbaty, który jest dobrym składnikiem w pielęgnacji cery mieszanej, tłustej znajdziemy również olej kokosowy, który niestety również  może zapychać oraz olej z nasion słonecznika - kolejny emolient tłusty.

Krem kupiłam pod wpływem chwili oraz atrakcyjnej ceny. Niestety zawiodłam się i całe szczęście, że straciłam tylko  6 zł.


14 komentarzy:

  1. Lubie zieloną herbatę w kosmetykach

    OdpowiedzUsuń
  2. No to niewesoło. Mam wersję odżywczą tego kremu, mam nadzieję, że obejdzie się bez niespodzianek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam ale czytając recenzje jednak nie skorzystam,dobrze,że tylko 6zł wydałaś.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie czeka na wypróbowanie, oby sprawdził się trochę lepiej :) Na razie używam wersji na noc i nie zauważyłam wysypu nieprzyjaciół więc chyba nie jest taki zły :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam go, ale raczej się nie skusze ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. oj szkoda, a fajnie się zapowiadał.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię produkty z zieloną herbatą, ale ten krem widze po raz pierwszy. Niestety po recenzji widze, że nie jest on dla mnie..

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie odpada jesli po nim wysypują...

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam cerę suchą, bardzo tani ten krem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie widziałam tego specyfiku.

    OdpowiedzUsuń
  11. Obserwuję ten kosmetyk, czytam opinie na jego temat i mimo wszystko skuszę się kiedyś na niego - jak tylko wykorzystam wszystkie twarzowe smarowidła, które posiadam :P

    OdpowiedzUsuń
  12. W takim razie będę go omijać ;)

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...