ORGANIQUE maska algowa oczyszczająca ANTI ACNE

Do recenzji maski algowej firmy Organique zabierałam się od kwietnia.
Algi są dobre niektórzy uważają, że bardzo dobre, dla mnie są ok, ale zdecydowanie bardziej wolę maski zmywalne niż ściągane. Dlatego też ciężko mi było zabrać się za przetestowanie tejże maski.
Na co dzień to ja zajmuję się dopieszczeniem skóry klientek jednak w czwartek odwiedziła mnie Kasia  z bloga kasias1980 i zafundowała mojej skórze miłe doznania ;)
Przy okazji przetestowałam maskę algową - oczyszczającą ANTY ACNE firmy Organique
Producent obiecuje, że maska ta oczyści skórę z toksyn oraz złagodzi stany zapalne,
 a także zadziała antybakteryjnie 
Według producenta 30 g saszetka wystarczy na jeden zabieg, co niestety nie opłaca się ponieważ saszetka kosztuje 18 zł. Jednak wg mnie produktu wystarczy na przynajmniej 2 maseczki. No chyba, że chcecie nałożyć ją również na dekolt wtedy musicie użyć całe opakowanie.
Pamiętajmy jednak, że maska algowa musi być nałożona grubszą warstwą ponieważ zbyt cienka nie pozwoli na bezbolesne jej zdjęcie.
Przygotowanie maseczki nie jest zbyt problematyczne: 
do proszku  dodajemy tyle wody żeby uzyskać gęstą masę ;)
Następnie wszystko mieszamy plastikową lub drewnianą szpatułką i szybko nakładamy na twarz.
Na szczęście algi Organique nie zastygają w ekspresowym tempie ;)
Warto zabezpieczyć włosy czepkiem i chusteczkami ;)
Maska algowa anti acne  jest koloru szarego i ma dość intensywny zapach. 
Wyraźnie wyczuwa się olejek z drzewa herbacianego. Zapach jest ostry, ale można się do niego przyzwyczaić. Jako, że algi te zawierają mentol nie można nakładać ich na oczy.
Maska intensywnie chłodzi skórę tak więc jest idealna podczas upałów jednak w jesienne wieczory niekoniecznie ;p  Szczerze przyznam, że z trudem wytrzymałam 15 minut.
Po tym czasie maseczka została zdjęta - ładnie odchodziła choć nie zeszła w całości. 
Na brzegach, w okolicach nosa i skroni trzeba była użyć wacika z tonikiem.

Jeśli chodzi o efekt to mam mieszane uczucia. Skóra nie była jakoś specjalnie uspokojona wręcz przeciwnie po kilku minutach zrobiła się czerwona i zaczęła piec.
Byłam rozpalona (nie mylić z napalona) i czułam się tak jakbym na twarzy miała maseczkę paprykową. Zbytniego oczyszczenia też nie zauważyłam.
 Jedynie wygładzenie i napięcie skóry było odczuwalne ;)
Powiem Wam, że maseczka ta mnie rozczarowała i raczej nie skuszę się na jej ponowny zakup.

O wiele lepszy efekt wg mnie dają glinki 
- wtedy naprawdę czuję oczyszczenie, detoks i odżywienie skóry. No i jeszcze pory są zwężone ;)

Jeśli ciekawią Was kosmetyki Organique lub inne kosmetyki naturalne zajrzyjcie do Zielonej Mydlarni w Katowicach tam każdy znajdzie coś dla siebie ;)

--------------------------------------------------------------------------------------------
Kasi dziękuję za zabieg SPA, a Klaudii z Zielonej Mydlarni za możliwość  przetestowania maski algowej Anti acne Organique
-------------------------------------------------------------------------------------------

19 komentarzy:

  1. nie próbowałam takiej maseczki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy jej nie miałam, ale jak już sięgam po maseczki to też wole coś z glinką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie wyglądało to nakładanie maseczki! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że dodatek olejku herbacianego mógł nieco podrażnić skórę. Produkt wydaje się ciekawy jednak cena trochę odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tą maskę, ale jeszcze nie sprawdzałam działania u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie za dużo zamieszania z tym nakładaniem i rozrabianiem.
    Organique ma wiele fajnych rzeczy, tylko te ceny takie wysokie :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałam jeszcze nic z Organique, ale taką miseczkę muszę kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie miałam jeszcze nic z Organique, ale taką miseczkę muszę kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  9. chciałam kupić wersję z borówką, ale się jednak nie skusiłam

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kiedyś podobną maskę z alg, była ok, ale też bardziej wolę glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie jak można liczyć na drugą osobą. Ja z papkami meczę się sama.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale Ci dobrze, też bym chętnie wpadła pod czyjeś rączki :D Rozbawiło mnie rozpalona - nie mylić z napalona :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się. że mogłam pomóc, to była prawdziwa przyjemność :) Szkoda, że maska się nie sprawdziła, zapach mi się szalenie podobał, zazwyczaj maski algowe nie pachną jakoś specjalnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojaa, ale Ci fajnie, chyba też zatrudnię Kasię! A może by tak goferowo maskowe pogaduchy? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam nic z organique ale wishlista zaczyna sie powiększać :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak dla mnie to stanowczo za droga maseczka, efektu chłodzenia aktualnie też bym nie chciała więc raczej nie planuję jej wypróbować w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...