Pulanna Belamcanda anti-aging body butter

Belamcanda to seria kosmetyków firmy Pulanna, która przeznaczona jest do pielęgnacji skóry dojrzałej - 40+. 
Z tej serii miałam okazję poznać multiaktywne masło do ciała
Co prawda do 40 dużo mi brakuje, ale mojej skórze nie zaszkodzi taka bogata kuracja zwłaszcza teraz zimą. Za to mojej mamie bardzo,
ale to bardzo się taki konkretny balsam przydał.
 Producent zapewnia, że:
Opakowanie tego masła jest pomysłowe, praktyczne i  bardzo kuszące ;)
Sami powiedzcie, czy ten słoiczek nie wygląda uroczo ?;)
Taki balsam do świetny pomysł na prezent dla mamy, babci czy cioci ;)
Albo dla żony na walentynki ;p 
Balsam nie tylko kusi opakowaniem, ale także składem, który naprawdę jest bogaty i konkretny. 
Jak na balsam drogeryjny skład jest naprawdę dobry ;)
Zaraz po wodzie znajdziemy masło shea, olej kokosowy, wysoko w składzie jest też olej arganowy, olej awokado. 
Bogaty skład wpływa na konsystencję tego masła. 
Jest ona bardzo gęsta, ale jednocześnie lekka.
Bardzo dobrze się rozprowadza i błyskawicznie wchłania. 
Zapach jest specyficzny, trudny do określenie. 
Mój nos się z nim nie polubił. Według mnie balsam ten pachnie męsko, intensywnie, trochę ziołowo ? Nie wiem, naprawdę trudno mi go opisać.
Za to mojej mamie bardzo się spodobał i wiem, że używa go z przyjemnością.
Ja stosuję go ze względu na skład, a moja mama bo jej się zapach  i konsystencja podoba ;p  Też tak można, prawda ? ;)
Działanie tego balsamu jest bardzo dobre.
Ja używam go co 2/3 dzień ponieważ jest naprawdę bardzo nawilżający i odżywczy. Skóra po nim jest gładka, elastyczna, długotrwale nawilżona i rozjaśniona!
Skóra mojej mamy jest cienka, delikatna, wiotka, a ten balsam sprawił, że skóra wygląda zdecydowanie lepiej - jest jędrna, odżywiona, nawilżona i wygląda młodziej!Widać to zwłaszcza na rękach.
Efekt naprawdę mnie zaskoczył, nie spodziewałam się aż takiej poprawy skóry u mojej mamy. U mnie też spisuje się bardzo dobrze, ale u mamy zadziałał fantastycznie.

Jeśli Wasza skóra jest cienka, delikatna, mało odżywiona, sucha lub wiotka to masło powinno się znaleźć w Waszej kosmetyczce.
Zapach na pewno nie każdemu przypadnie do gustu, ale przecież nie liczy się zapach, a działanie, prawda ?
Balsam kosztuje ok 33 zł, na pewno kupicie go w internecie np. TUTAJ. Z tego co wiem kosmetyki Pulanna i Noni Care dostępne są też w drogeriach natura ;)


25 komentarzy:

  1. Ciekawy produkt, może mojej Mamie by się spodobał:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś dla mnie! Bo moja skora stanowczo uwielbia takie solidne nawilżenie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przy mojej suchej skórze wskazana jest taka porządna pielęgnacja ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo lubię produkty w takich słoiczkach :D

    OdpowiedzUsuń
  5. taki słoiczek zawsze można później do czegoś wykorzystać. Ja swojego masełka jeszcze nie otworzyłam, bo kończę w tej chwili inne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja swojego jeszcze nie rozpoczęłam, bo mam otwarte olbrzymi balsam z organic shop i chyba długo potrwa nim go zużyję, a to nie jedyny otwarty produkt z tego rodzaju. Słoiczek mi się szalenie podoba, podobne mają masła do ciała z Lidla.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ha ha myslałam ze to masło spa z Avonu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie słyszałam jeszcze o tej firmie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja te masełko uwielbiam, za bogaty skład jak i za zapach <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja te masełko uwielbiam, za bogaty skład jak i za zapach <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja powoli kończę i też zabieram się za recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
  12. W podobnym słoiczku mam masełko do ciała z Lidla, ale niestety nie zauroczyło mnie :[

    OdpowiedzUsuń
  13. opakowanie ma bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne ma opakowanie, można je potem wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Słoiczek uroczy, cena bardzo przyzwoita :) Z chęcią przyjrzę mu się z bliska :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię takie opakowania, wyglądają ślicznie (kiedyś podobne chyba miał jakiś peeling z Rossmanna... przyznaję, że kupilam go dla samego słoiczka :D)

    OdpowiedzUsuń
  17. Faktycznie, już samo opakowanie zachęca do kupienia. Potem można fajnie wykorzystać ten słoiczek :) Do 40stki jeszcze mi brakuje, ale kuracja takim kosmetykiem po zimie i mnie by się przydała.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapach można mu wybaczyć, zgadzam się z Tobą, jest trochę męski ;) Ale poza tym masełko jest świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  19. jak żeś znalazła tą firmę? :) pierwszy raz ją widzę. skład faktycznie zachęca, opakowanie też. nie przepadam za męskimi zapachami ale może faktycznie warto spróbować. szkoda, że tylko 200 ml, miałam nadzieję, że jest go więcej.

    OdpowiedzUsuń
  20. Opakowanie wygląda bardzo fajnie. Szkoda, że w mojej Naturze nie widzę tych marek.

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...