Domowy pedicure: Pilarix i PumiceSPA

Stopy przez cały rok nie mają lekko. 
Jednak latem nie dość, że nie mają lekko to jeszcze muszą się pięknie prezentować w letnim obuwiu. Dlatego też w czasie wakacji o stopy dbamy częściej choć wiemy, że powinniśmy to robić cały rok.
Jeśli chodzi o domowy pedicure to obowiązkowe jest zdzieranie zgrubiałego naskórka. Ja używam pumeksów PumiceSPA
Są to bardzo dobrej jakości pumeksy kosmetyczne o różnych kształtach
i rozmiarach. Obecnie można je kupić w biedronce w dość przystępnej cenie więc szczerze polecam się zaopatrzyć w kilka sztuk ;)

Gdy pozbyłyśmy się nadmiaru naskórka to koniecznie musimy zadbać o nawilżenie! W drogeriach do wyboru mamy sporo kremów.
Obecnie o moje stopy dba krem mocznikowy Pilarix firmy Lefrosch
Z zapewnień producenta wynikało, że krem sprawdzi się super

Skład również wydawał się być ok
 Jednak niestety nie do końca polubiłam się z tym kremem ;/
Po pierwsze konsystencja tego kremu jest taka świeczkowata, niby łatwo się rozprowadza, ale się nie wchłania ;/ Pozostawia taką śliską warstwę, która po czasie się złuszcza ;/ Używałam go tylko na noc i rano musiałam go zmyć bo gdybym tego nie zrobiła to w butach  nie dość, że bym się rozjeżdżała to jeszcze stopy pokryte by były takimi kremowymi kuleczkami ;/
Krem możemy używać nie tylko na stopy, ale na każdą część ciała, która potrzebuje nawilżenia, regeneracji czy ukojenia.
 Na dłoniach też się nie sprawdził jedynie na łokcie i kolana był ok.
Tak jak zapewnia producent krem dobrze nawilża skórę, ale nie jest to nic spektakularnego. Regeneracja, kojenie ? nie zauważyłam.
Jak dla mnie jest to kremowy średniaczek o bardzo dziwnej konsystencji i przedziwnym zapachu. W dodatku cena tego kremu jest dość wysoka
(ok 18-20zł). Jednym słowem nie jest to bubel, ale też nie jest to krem godny polecenia. Uważam, że kremy np. z Isany sprawdzą się lepiej.

Tak więc pumeksy PumiceSPA mogę wam szczerze polecić, ale już kremu Pilarix niestety nie ;/

Jestem bardzo ciekawa czy słyszałyście o pumeksach PumiceSPA i kremie mocznikowym Pilarix ?

23 komentarze:

  1. Mam ten krem z mocznikiem, ale jeszcze go nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O kremie nie slyszałam, ale pumeks widziałąm ostatnio w biedrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja potrzebuję dobrego pumeksu więc dzięki za info :) Co do kremu do stóp mam mocznikowy z Ziai i też ma taką "świeczkowatą" konsystencję, ale to wina gliceryny, która jest na drugim miejscu w składzie :( też mnie nie porwał jednym słowem a szkoda, bo Ziaję bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  4. W temacie stóp przypomina mi się historia z udziałem znajomego. Raz zaczał mi się żalić, że pękają mu pięty. Ale jak to facet- nigdy nie zwracał na to uwagi. Natomiast tegorocznej zimy (gdy miała miejsce ta rozmowa) pięty zaczęły pękać aż do krwi! Mówi, że poczytał o Sylveco, że podobno mają dobry krem do stóp, czy mogłabym mu kupić? Prośbę spełniłam, a kolega systematycznie stosował krem do stóp. Po jakimś czasie mówi, że krem rzeczywiście pomógł, pięty aż tak nie pękają i ładnie się goją. Natomiast znalazł nowe zastosowanie dla tego kremu! Początkowo zaczęłam się zastanawiać, czy chcę wiedzieć jakie :P
    "Wyszedłem na mróz i łysina zaczęła mnie szczypać. No to wziąłem ten krem do stóp- jak na stopy pomógł, to na łysinkę nie pomoże? Posmarowałem! I wiesz co? Nie szczypie!"
    Mężczyźni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha ale się uśmiałam :) Ale faceci faktycznie lubią używać jednego produktu do wszystkiego ;)

      Usuń
  5. Moja mama za to ten krem lubi, ale ona ma turbo problem z dłoniach. Dodatkowo ten krem jest dobry dla ludzi z zapaleniem okolomieszkowym

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda, że krem nie do końca się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kremu nie znam a co do pumeksów to przekonam się wkrótce :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię kremów do stóp które dają taką warstwę. Po pumeks do biedronki polecę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Krem mocznikowy mam i bardzo lubię :) smaruję nim suche kolana i łokcie

    OdpowiedzUsuń
  10. kupiłam jeden z tych pumeksów w biedronce i super jest :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Eskcesami kremu mnie zaskoczyłaś, spodziewałam się czegoś lepszego..

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem czy krem spodobałby mi się

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdzieraki są fajne! O kremie słyszałam, ale z tego co piszesz, chyba bym się z nim nie polubiła :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tych produktów ale taki pumeks to przydatny gadżet ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Byłam bardzo ciekawa tego kremu, czytałam swego czasu wiele pozytywnych opinii na jego temat. Ale teraz juz mnie mniej ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  16. z tej firmy miałam inne produkty i były okey. Co do pumeksów z tej firmy jeszcze nie miałam, ale wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja do stóp używam drewnianych mocnych tarek, peelingów i obowiązkowo codziennie krem. Nie mam większych problemów z rogowaceniem, ale staram się wykonywac pedicure co 2 tygodnie, lub w wakacje co tydzien

    OdpowiedzUsuń
  18. Kremu nie znam a pumeksy lubię :4

    OdpowiedzUsuń
  19. Kremik mam, ale nie zaczęty jeszcze, natomiast pumeksów używam podobnych, ale innej marki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam krem z Pilarix, ale chyba jakąś starą wersję, bo trochę inaczej wygląda. Fajnie nawilża przesuszone miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pilarix to ten typ kosmetyku po który sięgam gdy muszę. Konsystencja i duszący zapach nie wyrywa z butów ale działanie już tak. Nie cierpię go nakładać, paćkać się nim, gdy za długo się go wmasowuje to się łuszczy, tak jak pisałaś. Ale nałożony na stopy, które tylko lekko masuję, przykryty na noc bawełnianą skarpetą pięknie niweluje pęknięcia, suchość i szorstkość.

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...