Dr. Hauschka foundation nr 03

Produkty Dr. Hauschka kojarzą mi się z kosmetykami ekskluzywnymi 
i w  dodatku słabo dostępnymi w Polsce.
Jakiś czas temu TrustedCosmetics.pl ogłosiło nabór do testów nowego podkładu właśnie dr. Hauschka. 
Postanowiłam spróbować, zgłosiłam się i ... zostałam wybrana ;) 

Klasyczne, czarne opakowanie bez zbędnych elementów graficznych kojarzy mi się dobrze. Profesjonalnie ;p 

Podkład dostępny jest w  5 odcieniach:
01 Orzech Macadamia - tonacja neutralna, cera jasna
02 Migdał - tonacja ciepła, cera jasna do jasnobeżowej
03 Kasztanowiec - tonacja chłodna, cera beżowo-różowa
04 Orzech laskowy - tonacja ciepła, cera beżowa do lekko opalonej
05 Gałka muszkatałowa - tonacja neutralna, cera beżowa do oliwkowej

Miałam problem podczas wyboru odcienia ponieważ mam chłodną, bardzo różową cerę i zazwyczaj stawiam na żółte tonacje. Jednak tym razem postanowiłam zaryzykować i wybrałam numerek 3, czyli kasztanowiec, który na stronie producenta wygląda na bardzo różowy
Na szczęście w rzeczywistości kolor ten bardzo ładnie stopił się z moją cerą (która obecnie jest lekko opalona i potraktowana olejkiem brązującym Bielenda)   i nie wyglądałam jak świnka Pepa ;p 

Po tym podkładzie spodziewałam się dużo dobrego.
Zapewnienia producenta pobudziły moją wyobraźnię ...

Podkład miał doskonale kryć niedoskonałości, cienie oraz zaczerwienienia, a dobry, naturalny skład bogaty w oleje i wyciągi roślin leczniczych miał pielęgnować moją skórę.
I skład faktycznie jest super, ale niestety dość wysoko jest olej kokosowy, które mojej cerze i chyba większości cer tłustych nie służy ;/ 
Według producenta jest to podkład kryjący... Dla mnie jest to krem tonujący 
o gęstej, szybko zastygającej formule. i specyficzny, ale przyjemnym (lekko pudrowym) zapachu, który utrzymuje się na skórze przez jaki czas.

Krycie tego podkładu jest minimalne wręcz zerowe ;/ 
Nałożony jak podkład, czyli na krem dzienny wcale nie upiększa naszej buzi - szybko ją przetłuszcza, w dodatku mam wrażenie, że podkreśla wszelkie niedoskonałości.
Inaczej gdy nałożymy go na oczyszczoną, pozbawioną kremu twarz. Wtedy wyrównuje koloryt, nadaje skórze ładne, lekko satynowe wykończenie, ale absolutnie niczego nie zakryje. Na szczęście na rynku istnieją dobre korektory
 i wtedy gra gitara.

W okresie letnim ten podkład (a raczej krem tonujący) plus korektor sprawdzą się świetnie. Nie spływa z twarzy, nie przemieszcza się i nie znika. 
Po ponad 14 godzinach nadal był na miejscu.

I w sumie mogłabym się z nim polubić nawet przez to słabe krycie gdyby nie fakt, że po kilku dniach stosowania moja cera zwariowała.
Takiego wysypu ogromnych, bolesnych nieprzyjaciół to ja dawno nie miałam.
Zapchał mnie ten podkład niesamowicie. Na policzkach pojawiły się takie krosty, że patrząc w dół mam zaburzone pole widzenia ;/ 
Koszmar normalny koszmar ;(

Mimo, że producent zapewnia, że produkt ten jest do każdej cery, ja przestrzegam przed nim osoby z cerą tłustą i trądzikową.
U mnie ten podkład się nie sprawdził, ale nie przekreślam tej firmy, bo nadal jestem ciekawa ich kosmetyków pielęgnacyjnych ;)

Trusted Cosmetics prosiło o  rzetelną recenzję i przedstawienie prawdziwych odczuć. Moje odczucia niestety są negatywne, ale szczere.
Mam nadzieję, że ta recenzja nie przekreśli naszej dalszej współpracy .... 

Jestem bardzo ciekawa czy znacie kosmetyki Dr. Hauschka 
i jakie macie o nich zdanie ? Co polecacie ?
Miałyście okazję poznać ten podkład ?

43 komentarze:

  1. Nie znam tej marki,ale nie skusiłabym się na ten podkład niestety ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Olej kokosowy to jedno, ale alkohol na drugim miejscu w składzie też jest cokolwiek niepokojący.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze okazji stosować kosmetyków tej marki, pamiętam jak mówiłaś o tym podkładzie. I choć mam cerę suchą, a więc zupełne przeciwieństwo Twojej, raczej się na niego nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno się nie skuszę na niego.

    OdpowiedzUsuń
  5. czyli nie dla mnie :( dobrze ze go nie kupiłam bym w ecosdelikatesach na wyprzedaży :) a do testów sie nie dostałam:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze tego podkładu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam i na pewno nie poznam. Jej, masakra. Moja cera jest mieszana z tendencją do zapychania. Straszne...

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że nie sprawdził sie tak jak to obiecał producent .. :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz ładną buźkę to chyba dużego krycia nie potrzeba :) ale szkoda, że podkład zapchał :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda że okazał się bublem ://

    OdpowiedzUsuń
  11. W podkładach szukam dobrego krycia więc to produkt nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy nie słyszałam o tej marce! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak dla mnie to opakowanie wygląda tanio...

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś miałam inny podkład od nich, nie pamiętam jaki ale miał być skierowany do cery mieszanej i tłustej - strasznie się z nim męczyłam po pierwsze był potwornie gęsty i szybko robiła się tapeta na twarzy a po drugie niesamowicie oblejał mi twarz i zawsze miałam wrażenie że mam tłustą i brudną skórę.
    Po kilku razach oddałam go koleżance, która lubuję się w takich podkładach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam, ale mocno mnie ciekawią ich produkty. O testach nawet nie wiedziałam :D.

    OdpowiedzUsuń
  16. O szkoda ze Tak kiepsko wypadł :-(

    OdpowiedzUsuń
  17. A dobrze się zapowiadał, szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nieładnie z jego strony, że taką krzywdę Ci wyrządził.

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  20. A myślałam, że będzie lepszy.
    Ja się przerzuciłam i teraz używam tylko bb kremu z under twenty a nie podkładu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, ze kosmetyk Ci się nie sprawdził. Najważniejsze, że napisałaś rzetelną i prawdziwą opinię :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam tej marki, ale nie lubie gdy kosmetyki się nie sprawdzają. Fajnie, że jesteś szczera ze swoimi czytelnikami:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przykro, że narobił Ci więcej szkody niż pożytku :/

    OdpowiedzUsuń
  24. A tu winowajca, szkoda, bo marka wydawała mi się interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chyba bym sie na niego nie skusila, skoro robi nie dobre rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  26. Etanol w składzie to i syfki :D Współczuję aż tak ostrego "wysypu"!
    Znam Hauschkę, ale właśnie przez alkohol w większości kosmetyków nie kuszą mnie do zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wypadł wyjątkowo fatalnie! Współczuję, bo doskonale wiem, co znaczy walka o piękną cerę...

    OdpowiedzUsuń
  28. szkoda, że jesteś zawiedziona. Dr. Hauschka słynie głównie z pielęgnacji, to naturalne kosmetyki na które od dawna mam chęć ale jednak są dość drogie i jak wspomniałaś trudno dostępne u nas.

    OdpowiedzUsuń
  29. nie znam tej marki, ale skoro podkład ma tak minimalne krycie to na pewno wiem, że go nigdy nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  30. skoro jego krycie jest tak marne to już wolę krem cc który o wiele lepiej się u mnie z tym spisuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dla mnie krycie jest najważniejsze, l dtageo chyba go nie kupię :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Tę firmę znam jedynie ze słyszenia, ale najczęściej są to pozytywne komentarze :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Pierwszy raz go widzę, szkoda że słabo kryje ;/

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie znam... ale może to i lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Szkoda że nie kryje, dla mnie taki podkład to bubel ;/

    OdpowiedzUsuń
  36. szkoda że tak kiepsko się spisuje...

    OdpowiedzUsuń
  37. Dziękuje Ci za Twoją szczerą opinię. Przez chwilę myslałam o zakupie tego kremu. Mam też cerę tłustą. Ostatecznie jednak zdecydowałam się na So Bio.

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...