Red Love Body Mixture

Kosmetyki The Secret Soap Store kuszą atrakcyjnym opakowaniem oraz zniewalającymi zapachami. W mojej kosmetyczce równy miesiąc mieszka ich arbuzowy balsam do ciała Red Love Body Mixture
Mimo, że używam go już miesiąc to nadal mam w stosunku do niego mieszane uczucie. Niby nie jest zły, ale czegoś mu brakuje.
Zapach jak dla mnie jest bardziej melonowy niż arbuzowy. Nie powiem, że śmierdzi, ale akurat ten zapach mnie nie zachwyca. 
Wersja grejpfrutowa <klik> jest o niebo przyjemniejsza i bardziej naturalna. 
Opakowanie balsamu jest smukłe, butelka z pompką ułatwia aplikację  
Producent za dużo nie obiecuje, a i skład pozostawia wiele do życzenia ;/
Mam wrażenie, że głównym zadaniem tego balsamu jest ładnie i długo pachnieć. I owszem zapach długo się utrzymuje na skórze, ale ja od balsamu do ciała wymagam czegoś więcej. Niby ten balsam ma cudownie nawadniać skórę, pozostawiać ją gładką i nawilżoną, ale wg mnie producent skupił się na zapachu, a kwestie pielęgnacyjne trochę zaniedbał.
Działanie jest średnie, bardzo średnie. 
Balsam delikatnie nawilża skórę i w sumie nic więcej nie robi.
Oczywiście poza zapachem - tak jak obiecuje producent 
arbuzowy fun dla każdego! ;)

Tak więc jeśli lubicie melonowe nuty, a wasza skóra nie jest zbyt wymagająca to balsam powinien się u Was sprawdzić. 
Ja na pewno nie skuszę się na ten balsam kolejny raz.

24 komentarze:

  1. hmm niby fajnie, że tak pachnie ale z własnego doświadczenia już wiem, że ta intensywność szybko się nudzi. Więc tym bardziej szkoda, że nic poza pachnięciem nie robi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapach jest bardzo ważny, lecz w balsamach to raczej i nawilżanie chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro nic więcej nie robi to chyba nie jest wart uwagi :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miała jeszcze żadnego kosmetyku tej marki, Twoja recenzja też mnie nie zachęca do zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie sie trafił grapefruitowy i bardzo mnie to cieszy, za to żel mam arbuzowy i średnio mi przypadł do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam balsam tej firmy, fajny, leciutki, zapach śliczny i to opakowanie z pompką genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyli nie dla mnie- jak na złość mam bardzo wymagającą skórę. ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo polubiłam od nich cukrowy peeling arbuzowy ale na ten balsam na pewno się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czuję się skuszona :) Tym lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo :) Ale się zgrałyśmy z postem :D Podzielam Twoje zdanie całkowicie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham melonowe nuty, ale mam już sprawdzone produkty do pielęgnacji ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię arbuzy jak jest gorąco, teraz stawiam na bardziej otulające aromaty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. czyli nie ma szału, nie wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem czy chciałabym mieć arbuzowy balsam, na pewno nie na zimę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Grejpfruty są też i dla mnie :) Druga wersja zapachowa na pewno by mi się spodobała

    OdpowiedzUsuń
  16. zapachowo może i dla mnie,ale nie lubię jak kosmetyk tylko pachnie,dobrze jakby coś jeszcze robił

    OdpowiedzUsuń
  17. jeszcze nigdy nie spotkałam się z arbuzowym balsamem. kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Już sobie wyobrażam ten zapach.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie ciekawi bardzo ten zapach, ale moja skóra ostatnio jest dość wymagająca...

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...