FOTOmarzec 2016

Tegoroczny marzec był miesiącem remontowo-świątecznym. Zbyt dużo się u mnie nie działo. Praca, wiosenne porządki, odświeżenie mieszkania, przygotowanie świąt - tak w skrócie wyglądał mój marzec. Jeśli lubicie podsumowanie miesiąca w zdjęciach to zapraszam na
Remont w końcu dobiegł końca i mogłam zająć się tylko  dodatkami.
Na nowe biurko trafiło kilka nowych rzeczy, dzięki którym mam nadzieję zapanuje porządek ;p
Nigdy nie przepadałam za kupowaniem i oglądaniem firan. Chyba się starzeję, bo obecnie mam bzika na tym punkcie ;p
Messi dostał nowe posłanko, ale opakowanie legowiska bardziej go zainteresowało niż nowe łóżeczko.
Mimo, że legowisko jest duże, wygodne to mój futrzak i tak woli ludzkie łóżeczko ;)
Dudusia również ma nowe terrarium, w którym szaleje jak nigdy wcześniej
Niech mi nikt nie mówi, że żółwie są powolne i flegmatyczne! ;)

Na zakupy kosmetyczne zbyt wiele funduszy nie zostało, ale kilka nowości z rossmana i słodkie wielkanocne mydełka z biedronki znalazły się u mnie

Przygotowania do Wielkanocy rozpoczęłam w tym roku wcześniej. Nawet upiekłam próbną babkę ;)
Wielkanocne świętowanie rozpoczęłam w Wielką Sobotę po poświęceniu pokarmu oddałam się błogiemu lenistwu ;)
Najlepiej odpoczywam w domu dlatego święta najbardziej lubię spędzać w gronie najbliższych mi osób.
Niekoniecznie przy stole ;) W tym roku pogoda wyjątkowo dopisała dlatego spacery z Messim były jeszcze dłuższe i jeszcze przyjemniejsze ;)
 Oprócz tego relaksowałam się czytając "Twój styl", który  w tym miesiącu wyjątkowo przypadł mi do gustu ;)
Wróciłam do serialu z lat dzieciństwa. Kto z Was pamięta "Domek na prerii" ?;>
Wieczorami zawsze staram się zrelaksować przy filmie, a jeśli czas nie pozwala to przynajmniej serial obejrzę.
W marcu nadrobiłam zaległości w "singielce" i mimo, że bardzo nie lubię aktorki grającej główną rolę to serial mi się podoba, bo jest dobrze zagrany. Zwłaszcza serialowa mama głównej bohaterki zasługuje na owacje ;)
Filmów w tym miesiącu za dużo nie obejrzałam, ale stary "Mystic Pizza" wkradł się na listę filmów polecanych ;)

Remont skłonił mnie trochę do eksperymentowania w kuchni.
Nie powiem nawet dobre było to moje wymyślone danie na szybko  ;p

I na koniec odkrycie youtubowe - Arlena Witt pomaga mi w angielskim.

Postanowiłam przypomnieć sobie ten język i jej krótkie filmiki  sprawiają, że z przyjemnością wracam do angielskiej gramatyki i nie tylko ;)

Tak w sumie wyglądał mój marzec ... jak widzicie nic ciekawego - zwykła codzienność. Ale za jakiś czas z przyjemnością wrócę do tego podsumowania. A teraz uciekam pisać recenzję szczotko-pędzla ;)

32 komentarze:

  1. Ile smakołyków na stole. Ja w tym roku po raz pierwszy upiekłam babkę zakalca. Mój pies woli moje łóżko od swojego posłanka, czasem nawet w nocy się zakopie w kołdrę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielkanocne zdjęcia najbardziej mi się spodobały.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta babka wygląda rewelacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana ja też cenię sobie odpoczywanie w gronie rodziny, mydełka z biedronki skusiły mnie wyglądem, widziałam kanał Witt już jakiś czas temu - jest świetna, nauka języka angielskiego jest przyjemnością:) Wiesz czekam na recenzję kremu BB Golden Rose:) pozdrawiam Cię serdecznie:*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój Ernest też zawsze spał tam gdzie chciał, a nie tam gdzie było posłanie.
    Domek na prerii - to były czasy. Zawsze czekałam na kolejny odcinek w niedzielę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja odświeżam angielski odświeżając niemiecki :D Znalazłam stronę, na której można się uczyć różnych języków, niestety większość z nich dostępna jest dla anglojęzycznych. Więc szlifuję i przypominam sobie jednocześnie jedno i drugie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne zdjęcia, piesek słodki tak samo jak babka Wielkanocna. Ciekawa jestem tej szczotki więc czekam na recenzje :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ah te rodzinne święta, są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym zobaczyć szalejącego żółwia :D Strasznie mnie ciekawią te szczotkopędzle ale mam już tyle innych ze strasznie bije się z myślami czy kupować czy nie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. jaka piękna babka, aż mam smak na nią!

    OdpowiedzUsuń
  11. Słodkie zwierzaki, a babkę bym zjadła nawet teraz :D Muszę się zabrać za hiszpański, inaczej nie wiem jak się dogadam z bratową ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. marzec to dla mnie taki pierwszy miesiąc który już delikatnie pachnie wiosną, widać to na Twoich zdjęciach :-) jej pamiętam z dzieciństwa Domek na prerii, wróciłabym do niego z przyjemnością :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Też oglądać singielkę zaczełam - nawet zaraz wezmę się za oglądanie kolejnego odcinka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Messi i Dudusia <3 <3 <3 kochane :)

    OdpowiedzUsuń
  16. też oglądam singielkę :D
    bardzo ładną babkę upiekłaś! na pewno była smaczna :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem bardzo ciekawa Twojego odnowionego gniazdka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też bardzo lubię Singielkę ;) Zaczęłam ją oglądać dopiero od ok. 70 odcinka i przepadłam :D Cały dzień czekamy aż kolejny odcinek pojawi się na tvn player ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Również bardzo często oglądam Arlenę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawy post :)
    Też polubiłam serial Singielka :) Co do mamy bohaterki to masz w 100% racje - jest najlepsza ! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. też oglądam Singielkę :)
    urocze te mydełka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię Twoje podsumowania zdjęciowe :) A piesek jest uroczy <3

    OdpowiedzUsuń
  23. "Domek na prerii" wspominam przemilaście:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miło się ogląda takie zdjecia :) Ja tez najbardziej lubię spędzać swięta w domu :)

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...