Tam Byłam ... Meet Beauty 2 ;)


To, że czas zapiernicza to wiem, ale w sobotę 23 kwietnia przeszedł sam siebie. Konferencja Meet Beauty II trwała zaledwie kilka chwil. Godzina na pewno nie trwała 60 minut ;( Mimo zmęczenia chętnie bym to wydarzenie powtórzyła nawet jutro ;) Z Warszawą bardzo się polubiłam i chętnie tam wracam nie tylko na konferencje urodowo-blogowe (jak już wspominałam na instagramie). Do stolicy tak jak ostatnio wybrałam się  bulwobryką z szanownymi koleżankami blogerkami: neonkową Anią B for beautiful nails, Avidą - Adą, Asią  i Sabiną - Sabi - nails.

Konferencja odbyła się na Stadionie Narodowym. 
Kaprysek na Narodowym - fotka musi być ;)

Wyobrażacie sobie prawie 300 ( a dokładnie 299) fanek kosmetyków w jednym miejscu ? Trudno było to ogarnąć, ale się udało dzięki BLOGmedia i zBLOGowani ;)

Atrakcji było sporo, a czasu tak mało. Liczne wykłady, prezentacje, warsztaty, czasu na pogaduszki było naprawdę niewiele, a na robienie zdjęć już prawie wcale go nie miałam.

Miejsce było przestronne, jak dla mnie aż za bardzo. W sali głównej cały czas panował wesoły gwar i co chwilę wybuchały salwy śmiechu ;)

Na każdym kroku spotykałam znajome, uśmiechnięte twarze. Spotkałam się z Anią - moimzdaniem.be, Kamilą - Kamyczkiem, Agnieszką - Agusiak747, kotkiem Ewą, paznokciową Alicją Fik, pogadałam z autorkami bloga kraina kosmetyków i umaluj się (widzimy się na kawie ;)), diamentowa kosmetyczka, KeathyLeonia 88, Renatą - piękno i pasja okiem Renaty.

Poznałam też wiele nowych twarzy jak np. Ewelinę z bloga Dimipedia. Jej teraz mi głupio, bo jej blog jest tak popularny, a ja jej nie znałam.

Uczestniczyłam we wszystkich 3 warsztatach, ale niestety niektóre okazały się jak dla mnie stratą czasu ;( Warsztaty paznokciowe prowadzone przez Indigo były najlepsze z całej trójki. Szkoleniowiec marki zademonstrowała nam jak wykonać shea manicure.

 zabieg dobrze znam i oferuję go swoim klientkom, ale zawsze to miło popatrzeć jak inni pracują. To właśnie na warsztatach Indigo poznałam Dimipedię i tak się rozgadałyśmy, że czasami trzeba nas było uciszać ;p

Kolejne warsztaty prowadziła firma Lirene. Tematyka była typowo makijażowa. Jak wiecie ja za kosmetykami Lirene nie przepadam i myślałam, że przedstawiciele dr Ireny Eris przekonają mnie do siebie. Ale tak się nie stało. Owszem przemiła Ania z malutką Hanią wzbudziła we mnie sympatie jednak główna makijażysta Anna Orłowska nie przekonała mnie ani do siebie, ani do kosmetyków Lirene.
Makijaż, który wykonała moim skromnym zdaniem nie zachwycał, ale nowy podkład No Mask mnie zainteresował i chętnie go przetestuję oraz podzielę się  spostrzeżeniami.

Po warsztatach Lirene była godzinna przerwa na lunch. Jedzenie podawane było w innej części obiektu niż konferencja. Co do jedzenia to zaserwowano nam 2 ciepłe zupy - krem oraz liczne kanapki. Jednak pierwsza edycja to była kulinarna rozkosz. Teraz nie było źle, ale rewelacji też niestety nie było ;(
Na końcu odwiedziłam Tołpę gdzie tematem przewodnim był minimalizm kosmetyczny. Hmm moim zdaniem to trochę ryzykowne jak firma zachęca nas do ograniczonych zakupów. Z jednej strony mamy mieć świadomą - ograniczoną pielęgnację, a z drugiej mamy testować i eksperymentować. Trochę to się wyklucza. 

Nawet nie wiem kiedy konferencja się skończyła. Do ostatnich chwil dyskutowałam z przedstawicielami firm, które były partnerami spotkania. Indigo zachwycało nie tylko kwiatową ścianką, ale także przesymaptycznym podejściem do nas - potencjalnych klientów.

Do Eveline cały czas była kolejka. Panie dobierały dla nas kosmetyki. Niestety co niektóre dziewczyny widząc "darmowy produkt" traciły głowę i chciały więcej i więcej.  Przedstawicielki Palmer's pod koniec były już mało rozmowne - podeszłam do stoiska skuszona wystawionymi produktami, ale nić porozumienia się nie narodziła. Z tego co widzę niektóre dziewczyny otrzymały próbki, a nawet pełnowymiarowe produkty. Podobnie było z Gliss Kur - ponoć zabrakło upominków. Trochę to dziwne, bo przecież firmy wiedziały ile będzie uczestników konferencji.

Na stoisku Bielendy poznałam nowe produkty do włosów. Tak już niedługo w drogeriach pojawią się włosowe kosmetyki Bielenda ;) Dowiedziałam się też, że od maja w Rossmanie i Hebe dostępne będą ściereczki Glov, fajnie nie ? ;)

Do domu przywiozła sporo kosmetycznych dobroci, o których na pewno za jakiś czas przeczytacie na blogu ;)
Bardzo się cieszę, że mogłam uczestniczyć w tym wydarzeniu i postaram się żeby za rok znów tam być ;) Organizatorom gratuluję pomysłu, zaangażowania i cierpliwości. Cieszę się też, że pytacie nas co można zmienić, poprawić. Jestem przekonana, że kolejna edycja będzie jeszcze lepsza ;)

Pamiętacie o mineralnym konkursie ?; >

32 komentarze:

  1. Nie wiedziałam że aż 300 kobit tam było :P Ale frajda :) Ja mam nadzieję że następnym razem już pojadę. 2 razy mnie zapraszali, teraz nie mogłam bo bałam się małą córcię targać na taki wyjazd a ostatnio to bym się tam kulała dosłownie i mogła urodzić z wrażenia haha :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Żałuję, że nie było czasu usiąść i porządnie pogadać. Mam nadzieję, że niedługo się zobaczymy :*

    OdpowiedzUsuń
  3. super oglada sie te relacje :) widac ze konferencja byla udana!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super relacja :) Było ekstra :) Tak się cieszę, że się spotkałyśmy w tzw. realu! :) Oczywiście, że widzimy się na kawie - niech no tylko znów zawitam w Twoje okolice :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A zdjęcia ze mną znów brak :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Było idealnie!
    Powtórzyłabym to chętnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tylko szkoda, że tak mało czasu było, żeby pogadać :) No ale jeszcze będzie okazja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale fajnie :) I ile kosmetyków do testowania :D

    OdpowiedzUsuń
  9. O jak fajnie :) Bardzo miło Cię widzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, ze ogólnie konferencja udana :) Udanych testów!

    OdpowiedzUsuń
  11. Miło było móc zamienić z Tobą choć kilka słów :) Samo wydarzenie wspominam bardzo miło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi niestety i tym razem się nie udało. ale jak to mówią mądrzyt ludzie - do trzech razy sztuka :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie niestety znowu nie udało się tam być, ale jestem dobrej myśli. Do trzech razy sztuka ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że nie mogłam tam być.

    OdpowiedzUsuń
  15. Widziałyśmy się na Tołpie ;) Ja chcę jeszcze raz tam być ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja znów nie zgłaszałam się, ale chyba muszę w końcu za rok, cudnie było, atrakcji co nie miara :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z chęcią wybiorę się następnym razem na tą konferencję :)
    Daj znać na blogu wcześniej o jakiś konferencjach :D
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com/2016/04/olej-z-amarantusa.html

    OdpowiedzUsuń
  18. szkoda, że to tak daleko, może kiedyś się zdecyduję
    fajnie, że tak aktywnie spędziłaś ten dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  19. BYło cudnie ! Mijałam Cie pare razy w czasie imprezy ale nie zdecydowałam się podejśc :) Bo w sumie przecież mnie nie kojarzysz a ja zawsze w ukrycia podgladam twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Super że udała się konferencja. Mam nadzieję że kiedyś tez mi się uda na niej pojawić

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja się nie zgłosiłam i żałuję:)
    Zainteresowała mnie wzmianka o kosmetykach Bielendy do włosów-czekam aż pojawią się w sklepach.

    OdpowiedzUsuń
  22. Niezmiernie żałuję, że się nie zgłosiłam :) Widzę, że świetnie się bawiłaś ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Było tak dużo ludzi i takie duże miejsce, że ciężko mi było wypatrzyć w tłumie znajome twarze. A upominków Gliss Kur zabrakło bo niektórzy chodzili np. z dwiema torebkami od nich, dla mnie już właśnie nie starczyło.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuję za wspólny dzień i świetną podróż w bulwobryce! Na MB3 miejsce z przodu czeka na Ciebie :* a wcześniej widzimy się na kawce!

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...