Lirene Physio - micelarny żel z błękitną algą

Za kosmetykami Lirene nie przepadam i sporadycznie przeglądam ich ofertę w drogeriach. Jednak firma pojawiła się na Meet Beauty (relacja klik) i przedstawiła swoje nowości oraz podarowała nam 2 produkty do przetestowania. Jednym z otrzymanych produktów był micelarny żel oczyszczający z błękitną algą Lirene Dermoprogram
W poręcznej buteleczce z pompką znajduje się przezroczysty, dość płynny żel o przyjemnym, delikatnym i świeżym zapachu. Według producenta żel precyzyjnie usuwa wszelkie zanieczyszczenia dodatkowo nawilża i łagodzi podrażnienia.
Żel micelarny można stosować na 2 sposoby. Tradycyjnie na wacik albo w formie żelu razem z wodą
 Ja wybrałam sposób 2, czyli nakładem ten żel za pomoc dłoni po czym zmywam wodą. Według mnie jest to bardzo delikatny produkt oczyszczający i raczej stosowany solo nie usunie mocnego makijażu. 
Dla mnie idealnie nadaje się do porannego oczyszczenia twarzy albo jako pierwszy etap wieczornego demakijażu. 
Poza tym, że słaby z niego oczyszczacz to ładnie nawilża skórę, łagodzi podrażnienia i odświeża skórę. 
Skład jak na produkt drogeryjny nie jest zły

Ogólnie jest to dobry kosmetyk i choć do demakijażu mocnego makijażu raczej się nie nadaje to do porannego odświeżania twarzy i przygotowania skóry pod makijaż jest dobry. Cena tego żelu to ok 15 zł i jak będzie kiedyś w promocji (tak za ok 7-8 zł) to skuście się ;)

26 komentarzy:

  1. Nie miałam nigdy tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam żel micelarny z BeBeauty i byłam zadowolona, chętnie wypróbuję i ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam z meet beauty ale jeszcze nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam żel micelarny z innej firmy który się nie sprawdził. Póki co unikam takich produktów, uzywam tylko zwykłego płynu micelarnego do czyszczenia twarzy i pianki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie się skuszę i wypróbuję, bo nie znam 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie się trafił płyn dwufazowy :) Ale może kiedyś się skuszę na ten żel, na razie mam jednak spore zapasy :p

    OdpowiedzUsuń
  7. ten lazurowy kolor.. sam produkt jednak nie kusi

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też nie przepadam za Lirene, dawno nic nie miałam od nich.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja z Lirene bardzo lubię kremy do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie miałam tego żelu, ale wygląda on ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba sobie go kiedyś sprawię :) Ja dostałam na MB płyn do demakijażu oczu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. miałam go bardzo dawno temu, teraz byłby dla mnie zbyt mocno oczyszczający

    OdpowiedzUsuń
  13. Mocnego makijażu nie robię, więc mógłby się sprawdzić u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. żeli micelarnych to raczej nie używam, wolę płyny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś mnie nie przekonuje konsystencja płynu ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja z tej serii miałam żel do mycia twarzy z peelingiem i płyn micelarny. O ile żel dawał radę to płyn był totalną, absolutna i masakryczną klapą. Muszę się zmobilizować i napisać o nim ku przestrodze.

    OdpowiedzUsuń
  17. lubię, ale z użyciem wody

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam żele micelarne, w dodatku posiada pompkę co jest mega wygodne moim zdaniem takze chętnie wypróbuje :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja dla odmiany lubię niektóre kosmetyki tej marki, zwłaszcza linię antycellulitową oraz krem tonujący Magic. Tego produktu nie znam, ale nie wykluczam, że kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam tego produktu, ostatnio używam micela z Biodermy :)

    http://domatores.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Markę bardzo lubię, ale powyższego produktu jeszcze nie miałam :)
    Płyn micelarny towarzyszy mi z Garnier :)
    Bardzo mi się tu u Ciebie podoba z Przyjemnością obserwuje aby być nabierzaco, zapraszam również do siebie.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...