Eveline Cover Sensation

Podkłady w moim kosmetycznym życiu odgrywają bardzo ważną rolę. Mam ich dużo, bardzo dużo i na pewno w tej dziedzinie nie będę się ograniczać ;p Jednym z ostatnich zakupów (i to wcale nie z promocji rossmana) jest podkład kryjący Eveline Cover Sensation
Nie mam dobrych wspomnień jeśli chodzi o podkłady Eveline, ale ten był w wyjątkowo korzystnej cenie, w dodatku z opisu wynikało, że powinien być dla mnie idealny więc się skusiłam ;p
Według producenta jest to podkład długotrwały, który zapewnia mocne krycie, ale bez efektu maski. Idealnie dopasowuje się do cery, nie jest ciężki, daje kaszmirowe wykończenie. Dodatkowo wygładza, uelastycznia skórę oraz chroni ją przed czynnikami zewnętrznymi. 
Prawda, że opis kusi ? A jaka jest rzeczywistość ? 
Jest dobrze, ale bez efektu wow! 
Podkład znajduje się w szklanej buteleczce z pompką - duży plus.
Wybór kolorystyczny jest duży (chyba z 10 odcieni, ale pewności nie mam). Ja wybrałam nr 102 pastel, który jest jasnym beżem bez różowych tonów. Jak się okazało obecnie jest to dla mnie trochę za jasny kolor, ale powiem Wam, że w dziennym świetle ta różnica naprawdę jest subtelna.
Wydaje mi się, że bladziochy albo dziewczyny, które robią z siebie trupki na pewno będą zadowolone, bo naprawdę są dostępne bardzo jasne kolory.
Jest to bardzo kremowy podkład o gęstej i suchej konsystencji. Trochę tępy więc podczas aplikacji możemy się denerwować. Uważam, że najlepiej nakładać go palcami. Osobiście mieszam go z trochę lejącym satynowym podkładem AA Satin i ten duet na mojej twarzy wygląda zdecydowanie lepiej. Sam podkład Eveline dobrze kryje (choć niekoniecznie powiedziałabym, że jest to mocne krycie) daje nie do końca pełen mat, ale ładnie wygląda na mieszanej cerze jednak jak dla mnie wygląda za sucho ;/ Dlatego też wolę go pomieszać z bardziej płynnym fluidem (AA satin), który znów ma dość słabe krycie, ale fajne satynowe wykończenie. W ten sposób twarz wygląda bardzo dobrze przez cały dzień - niedoskonałości i zaczerwienienia są zatuszowane, twarz wygląda promiennie, ale nie jest przetłuszczona (nawet bez pudru). Podkład nie ciemnieje i jest tak jak zapewnia producent długotrwały. Jestem zadowolona, ale tak jak napisałam efektu wow nie ma i na pewno kolejnej buteleczki nie kupię (zarówno podkładu Eveline jak i AA). W promocji zapłaciłam za ten podkład 11 zł i uważam, że tyle jest wart. Na pewno nie polecam go w normalnej cenie ok 25 zł.

Znacie podkłady Eveline ? macie wśród nich swój ulubiony ?
Ja teraz poluję na nowy podkład catrice ;p 

26 komentarzy:

  1. Właśnie widać, że kolor jest dla ciebie za jasny :) Ja już dawno zrezygnowałam z podkładów drogeryjnych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ładny efekt na buzi, ale z opisu się nie zachęciłam... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hmm nie przekonuje mnie ta marka

    OdpowiedzUsuń
  4. Niedawno go zużyłam. Ja byłam z niego bardzo zadowolona, odcień przypasował mi idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Musiałabym sprawdzić te jasne odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Eveline specjalnie mnie nie kusi. Zreszta chyba jak wszystkie drogeryjne marki :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa jestem czy znalazłabym odcień dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanawiałam się nad podkładami z tej firmy, zwłaszcza że z innych produktów, np do rzęs jestem bardzo zadowolona ale już wiem żeby tego nie kupować. Nie lubię zbyt suchego wykończenia, bo postarza.

    Zapraszam na konkurs! ! !

    OdpowiedzUsuń
  9. Na mnie podkłady Eveline często wyglądają właśnie "sucho" :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie wypróbuję :) z eveline chyba podkładu jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Do mnie ich podkłady też nie przemawiają. Kupiłam jeden w podobnej cenie i pewne na kolejny już się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mam dużo podkładów a raczej kremów bb, z 5 sztuk ale dla mnie to dużo za dużo. Kolorówki akurat wolę mieć mniej. Bo wolno ją zużywam.

    OdpowiedzUsuń
  13. nie jestem fanką Eveline i żadne podkłady z tej firmy mnie nie kuszą ;P

    OdpowiedzUsuń
  14. dla mnie ten odcień też byłby za jasny:(

    OdpowiedzUsuń
  15. Marka spoko, lubię, ale masz jasną buźkę:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tego podkładu nie znam, ale Ideal Cover zrobił na mnie dobre wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaśniutki, ale to dobrze dla bladziochów;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ten podkład, konsystencja dziwna, jak nakładam na twarz to mam wrażenie, że smaruję się masłem/margaryną :D ale kolor jest bajecznie jasny za to ogromny plus, bo z tym ciężko na naszym rynku ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Eveline jakoś mnie nie przekonuje jeżeli chodzi o inne rzeczy niż lakiery ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. na buzi wygląda prześlicznie! ps. Twe oczyska są zarąbiste;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie ciekawi mnie ten produkt. Nie wygląda ciekawie :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam go, ale raczej się nie skuszę. Wolę podkłady, które radzą sobie doskonale w każdej kwestii, także w aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Z Eveline miałam tylko BB kiedyś i był okropnie pomarańczowy dlatego się zniechęciłam jeśli chodzi o makijaż twarzy tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam jedynie krem tonujący tej marki i bardzo go lubiłam, fajnie się sprawdzał podczas lekkich, wakacyjnych makijaży. Lubię szklane buteleczki w podkładach.
    "Dziewczyny, które robią z siebie trupki" - zrobiłaś mi dzień ;)

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...