LISTERINE Green tea

O produktach do higieny jamy ustnej piszę rzadko. Oczywiście myję zęby, mam swoje ulubione szczotki i pasty do zębów jednak poza tym nic szczególnego nie używam. A z płynami do ust mam różnie. Na pewno nie jest to produkt, który obowiązkowo używam. Ja w ogóle jeśli chodzi o higienę jamy ustnej jestem bardzo ograniczona i jak na razie dobrze mi z tym. Jednak gdy w Rossmannie pojawił się nowy płyn Listerine Green tea w promocyjnej cenie z ciekawości postanowiłam go "wypróbować"
Nie jest to mój pierwszy płyn Listerine ale na pewno ostatni ;/ W sumie poznałam chyba 4 ich płyny jednak wszystkie były ostre i miałam wrażenie, że bardziej krzywdzą moje zęby i dziąsła niż pomagają. Ten kupiłam, bo jak wspomina producent jest on inspirowany naturą!
Jasne! Trafił się kolejny producent żartowniś!
Zapewnienia piękne, a rzeczywistość jak się okazała nie ma z naturą nic wspólnego. I to już nie chodzi o sam skład, który jest tragiczny i żałuję, że nie jest on widoczny na tylnej etykiecie tylko zobaczymy go dopiero po odklejeniu etykiety z tyłu. Zresztą sami zobaczcie
Ten płyn z zieloną herbatą nie ma nic wspólnego. Producent chyba nigdy nie pił i nie wąchał zielonej herbaty! Jest to najzwyklejszy płyn eukaliptusowy! Tak pachnie, tak smakuje i takie pozostawia posmak. Już tym jestem rozczarowana. Co do działania to również mnie nie zachwycił. Mimo, że niby nie ma alkoholu to jest to bardzo ostry płyn. Dla mnie za ostry ;/ Zauważyłam, że odkąd go używam moje dziąsła są przekrwione i częściej krwawią ;/
Owszem odświeża i jak dla mnie aż za bardzo jednak czuć go eukaliptusem a nie zieloną herbatą ;/ Ja jestem produktem rozczarowana i na pewno nie kupię go już ponownie. Wiem jednak, że sporo z Was te płyny lubi jednak ja nie mam kompletnie pojęcia za co .... ;/ 

Jeśli macie wrażliwe zęby i nie lubicie ostrych płynów to omijajcie ten produkt i nie dajcie się nabrać na myk z zieloną herbatą;/

29 komentarzy:

  1. Ale zielona herbata jest w składzie i raczej o to chodzi a nie o zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Producent zapewnia, że płyn pozostawia smak zielonej herbaty .... ale na zapewnieniach się kończy ;/

      Usuń
  2. Polecam płyn Sylveco, uwielbiam go! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię płyny i używam różnych rodzai, tego nigdy nie miałam i pewnie raczej na tym pozostanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę, a też miałam go kupić, skuszona bardziej "naturalną" wersją niż wcześniejsze produkty tej firmy, które ledwie mogłam utrzymać w buzi, bo tak gryzły. Dobrze wiedzieć :) Ja używam płynów dla dzieci, nie mają alkoholu i nie są aż takie "ostre", jeśli nie przeszkadza Ci, że będziesz pachniała później truskawkami, to polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta zielona herbata kusiła a tu takie coś...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie widziałam go jeszcze, ale skoro jest ostry to nie koniecznie się polubimy :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja po listerine miałam ostatnio wysyp aftów na wewnętrznej stronie policzka :/ więcej żadnego nie użyję, nie dziwię Ci się, że się nie polubiliście ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. na szczęście nie kupuje płynów z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurcze, też go kupiłam.....na tej samej promocji :) skusiła mnie zielona herbata właśnie. Jeszcze go nie otworzylam a już jestem zła, bo nienawidzę eukaliptusa!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo rzadko używam takich płynów, właściwie wcale. Może na zieloną herbatę dałabym się namówić, ale skoro nie ma z nią nic wspólnego, to podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam go ale mam co do niego mieszane uczucia :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Polecam ci meridol (kiedyś pisałam o nim) elmex też jest ok. Mi po każdym listerine piecze gęba i mi chcę ją wypalić i też mam problemy z krwawieniem dziąseł.

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię płyny od nich, ale tego nie miałam... :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam go ale nie czuję do niego zbyt wielkiej sympatii :]

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam kiedyś miniaturkę LISTERINE, z tym że była to inna wersja. I muszę przyznać, że ona bardzo przypadła mi do gustu. Tej nie znam, ale się na nią nie skuszę bo wolę miętowe płyny do płukania ust :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś nie używałam wcale płynów, jak chodziłam w ciąży i robiła zeby notorycznie o nie dbałam i płyn też stosowałam, ale Meridol albo Elmex, teraz Elmex sporadycznie. Listerine nie miałam nigdy choć intryguje mnie ten nowy smak/zapach.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie płyny Listerine są za ostre.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam płynów Listerine. Zawsze kupuję te z Biedronki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Hahaha ja to nawet nie wiedziałam, ze taki jest :)

    Od kilku lat jedynym płynem do płukania ust jest Elmex lub meridol. Mam zbyt wrażliwe dziąsła by sobie pozwolić np na Listerine.



    JustynaPolskaFashion&MakeupArtist

    OdpowiedzUsuń
  21. Rzadko używam płynów do płukania ust. Miałam kiedyś jakiś płyn tej marki, ale jak wspomniałaś, są one bardzo ostre i agresywne, a ja nie lubię takiego efektu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda,że się nie sprawdził...A tak byłam go ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla mnie również te płyny są zbyt mocne, jedynie wersja sensitiv mi pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Strasznie się podjarałam jak ją niosłam w reklamówce do domu :) Uwielbiam zieloną herbatę :) Próba: yyy... ale to dziwne...
    Niestety nie polubiłam się, wykończę, ale więcej nie kupię

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też rzaaadko używam płynów do płukania buzi. Dla mnie większość właśnie też są za ostre. Kiedyś miałam ten rossmannowski i był w miarę:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam inny z tej firmy i niestety za mocny. ;/

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam kiedyś płyn tej firmy i miałam wrażenie że zaraz wypali mi usta ;/

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...